
'Faktycznie znajdujemy się w stadium wynajdowania maszyn, właśnie zamierzamy przekształcić tę pierwotną energię w maszynę. Rojąc sobie, iż człowiek jest podobny do Boga, zapominamy o bogach. Po upływie jakiegoś czasu, gdy już całą nasza energię zainwestujemy w formy racjonalne, maszyny nas zaduszą. Teraz są jak smoki – ale staną się czymś w rodzaju koszmaru. Powoli i niezauważalnie staniemy się ich niewolnikami, w końcu nas pochłoną. Nowy Jork rozrósł się w sposób przytłaczający – fakt ten należy sprowadzić do maszyny. Miasto to stało się takim żarłocznym potworem, że – jak mi powiedział doktor Draper – przeciętna długość życia w Nowym Jorku wynosi czterdzieści lat. W Szwajcarii – sześćdziesiąt. Po co nam w ogóle psychologia? Ponieważ już teraz dławią nas nasze „racjonalne” narzędzia – możemy to zaobserwować także na przykładzie potwornych, podobnych do maszyn organizacji, armii czy innych ciał zbiorowych, których istnienie prowadzi do zniszczenia.'
(C. G. Jung, 'Analiza marzeń sennych')

.jpg)

(Opracowane na podstawie przedmowy Jerzego Prokopiuka do pracy: "Odpowiedzi Hiobowi" Carla Gustava Junga, Wyd. "Ethos", Warszawa 1995)